czwartek, 3 maja 2012

Warsztatowe malowanie

    Odwiedziny w dziadka warsztacie nie zakończyły się tylko odwiedzinami...jak to często bywa Igor wynalazł w warsztacie coś dla siebie :) I ot dziadek podarował kierownice, którą Igor przerobił i nazwał dość oryginalnie "kierownica Igora" . Gdy kierownica była już gotowa Igor zajął sobie czas malując stopy, tak by pasowały do igorowej kierownicy ;)





czwartek, 26 kwietnia 2012

Łazienkowy kolaż

  Kilka dni temu Igor gotował papierową zupę. Cały pokój mienił się od skrawków gazet. Pomyślałam, że skoro już włożył tyle pracy w podarcie moich czasopism, można je jeszcze raz wykorzystać. Wymyśliliśmy więc łazienkowy kolaż. Igor podarte kawałki gazet maczał w wodzie i przyklejał na kabinę, układając kolejno twarz, dom...aż  cała kabina była oklejona. Był zachwycony i powtarzał wciąż , że to są czary. Bo jakim cudem papier przykleja się bez kleju?  :)
  Wbrew pozorom, po wszystkim  łazienkę posprzątaliśmy w niecałe 5 minut :)






środa, 25 kwietnia 2012

Dorysowywanki

    Dorysowywana do liści opowieść o przedszkolnej koleżance Nadii, którą Igor zabiera w kosmos rakietą.



Wąż

 Nasza ulubiona rymowanka:

Idzie wąż wąską dróżką,
Nie porusza żadną nóżką,
Poruszałby gdyby mógł,
Lecz wąż przecież nie ma nóg!






wtorek, 24 kwietnia 2012

Żużel

   Niedzielny wyjazd na żużel z ciocią Martą i wujkiem Marcinem spowodował motorowy zawrót w Igora głowie! Relacja była konkretna: " Było dużo motorów, takich samych. Był samochód z prysznicem i lał wodę jak strażak. Ja piłem duuużo soku i tylko troszkę coli (i tu zamknięte oczy :D czyt. butelkę coli) Jadłem chrupki wujka a motory były szybkie....i tak jeszcze kilka razy :)
Pytam dziś w piaskownicy: Igor w co się bawisz? Odpowiedział : "W żużel mamo. Mam hamela"


sobota, 21 kwietnia 2012

Nutki muzyki

   W ostatnim czasie Igor nauczył się obsługiwać odtwarzacz CD. Na moje nieszczęście, znalazł płytę (Fasolki), którą kiedyś dostał od Cioci Marty. Coraz trudniej znoszę "Fantazję" , "Mydło lubi zabawę" itd...ale chłopcy na prawdę świetnie się przy tym bawią. Wiktor stroi dziwne miny a Igor umie już kilka układów w stylu breakdance! Znaleźliśmy z Igorem w "dziadkowym" garażu starą płytę winylową. Igor zdziwił się : "Łaaaał , mamoo co to jest takiego? Taka duża plyta?" Pobiegł do odtwarzacza CD i próbował ją umieścić w środku.
Zamiast niej włączyliśmy Fasolki ;), ja wyciągnęłam zapomniane skrapki i w rytm muzyki Igor naklejał je na płytę mówiąc: "Mamo to są muzyki (nuty) takie koloowe jak ta piosenka"




piątek, 20 kwietnia 2012

Ogrodowe znaleziska

   Ogrodowe skarby Igora- małe znaleziska, niektóre zbierane z myślą o obiedzie dla robota inne to patyczkowe wędki na ryby. Udało się nawet złowić kilka liściastych ryb. Popołudnie w ogrodzie przyniosło wiele nowych pomysłów :)