sobota, 21 kwietnia 2012

Nutki muzyki

   W ostatnim czasie Igor nauczył się obsługiwać odtwarzacz CD. Na moje nieszczęście, znalazł płytę (Fasolki), którą kiedyś dostał od Cioci Marty. Coraz trudniej znoszę "Fantazję" , "Mydło lubi zabawę" itd...ale chłopcy na prawdę świetnie się przy tym bawią. Wiktor stroi dziwne miny a Igor umie już kilka układów w stylu breakdance! Znaleźliśmy z Igorem w "dziadkowym" garażu starą płytę winylową. Igor zdziwił się : "Łaaaał , mamoo co to jest takiego? Taka duża plyta?" Pobiegł do odtwarzacza CD i próbował ją umieścić w środku.
Zamiast niej włączyliśmy Fasolki ;), ja wyciągnęłam zapomniane skrapki i w rytm muzyki Igor naklejał je na płytę mówiąc: "Mamo to są muzyki (nuty) takie koloowe jak ta piosenka"




piątek, 20 kwietnia 2012

Ogrodowe znaleziska

   Ogrodowe skarby Igora- małe znaleziska, niektóre zbierane z myślą o obiedzie dla robota inne to patyczkowe wędki na ryby. Udało się nawet złowić kilka liściastych ryb. Popołudnie w ogrodzie przyniosło wiele nowych pomysłów :)



Kosmita rowerowy

   Wiktor również przywitał wiosnę rowerowo. Ponieważ wczoraj wybrałam się z Igorem na wycieczkę, dziś ta samą trasę przebyliśmy z Wiktorem, z tym, że Wiktor był tylko pasażerem i obserwatorem. Przez cała drogę mocno się dziwił tym co widzi, szczególnie w parku. Woda , drzewa , kwiatki, słońce...jakby to wszystko widział po raz pierwszy. Być może dla dziecka z "rowerowej" perspektywy to wszystko wygląda zupełnie inaczej :) W igorowym języku, Wiktor dziś był jak kosmita , który po raz pierwszy zobaczył ziemię :)


czwartek, 19 kwietnia 2012

Rower biegowy wiosennie

    Dziś oficjalnie rozpoczęliśmy sezon "rowerka biegowego". Igor pomimo tego, że dostał w prezencie rower "klasyczny"  od kilku dni upominał się o swój szalony, prędki rower biegowy! Wydostaliśmy rower z garażu, Igor dosłownie wskoczył na niego i ruszyliśmy przed siebie, on na rowerku, ja na nogach :D
  Dziś nasza wycieczka zakończyła się w parku, ponieważ Igor chciał by szalony rower biegowy przywitał wiosnę. Na przyszły tydzień planujemy wyprawę typowo "miejską". Wyruszymy w labirynty skrzyżowań, pasów dla pieszych i sygnalizacji- zobaczymy jak Igor sobie poradzi ;)

..po 1,5 h odpoczynek :)

środa, 18 kwietnia 2012

Szybki traktor

     Tak nazwał Igor swój pojazd powstały w przedszkolu- Szybki Traktor! Rysunek zawiera dłuuugą historię, opowiadaną w powrotnej drodze z przedszkola (ok 25 min :D) Ja postaram się trochę krócej ;) Traktorem kieruję Igor, chłopiec który ma trzy lata, prawie cztery. Siedzi on w kabinie przypominającej rakietę, znajdującej się na przedzie pojazdu. W środku znajduję się brat Wiktor i je bułkę. U góry jest komin, wydostaje się z niego dym. Jest dzień. Traktor jest niesamowicie szybki,bo ma szybkie koła, tak bardzo, że potrąca drzewo na drodze. Drzewo jest potrącone dlatego go nie widać!


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Na katar

   Co zrobić, gdy trzeba cierpliwie czekać w łóżeczku, aż mama znajdzie chwilkę wolną na zabawę.. z noska leci okrutny katar, na dworze pada a humor nie dopisuje od rana. Dobrym pomysłem będzie ukratkiem przez szczebelki wziąć mamy gazetę z kanapy i się do niej poprzytulać...gazeta jednak jest nieprzyjemna, ale są jeszcze chusteczki w zasięgu ręki! ...i tak przez 1,5 h :D




sobota, 14 kwietnia 2012

KosmoIgor

   Dziś choć na chwilkę, spełniło się największe marzenie Igora. Przez moment był kosmonautą! Odwiedził wszystkie planety Układu Słonecznego, zobaczył modele rakiet oraz wieeelki teleskop, testował kabine rakiety znajdującej się w kosmosie i wieeelee innych! Choć igor zna dokładnie historię stawiania pierwszych kroków w kosmosie, słuchał opowieści z ogromnym zainteresowaniem. Na koniec dostał dyplom dzielnego kosmonauty. Gdy przesympatyczna pani zapytała się dzieci  czy wiedzą kto był pierwszym kosmonautą na księżycu? Igor podskoczył do góry i krzyknął: TAAK, Ja Igor Galus!...Igorowo-kosmiczna historia trwa nadal i chyba tak zostanie. Dla Igora przedsięwzięcie "Kosmiczne dzieciaki" pozwoliło na chwilę odlecieć w Jego świat!
   







...tymczasem Wiktor jak zawsze w miejscach publicznych czół się niekomfortowo a głównym jego zajęciem było rzucanie kredkami w przechodniów ;)