Mamo róbmy Lolka! Lolek- postać z bajki, ksywka młodszego brata i ogólnie Lolek Lolek ostatnio chodzi Igorowi po głowie.
Lolek pyszny, dawno już zjedzony a nam zostały zdjęcia ;)
czwartek, 18 sierpnia 2011
środa, 17 sierpnia 2011
Żużel
Żużel, mecz w Lesznie...Igor wrócił zszokowany... widział motory, wypadek traktor, samoloty i pił cole! Co to był za dzień!
ładna nie ładna
Rozpoczęliśmy kolejny etap...gazetowe przeróbki ;) Igor zafascynowany gazetowymi twarzami zmienia twarze szczególnie paniom. I tak te przerysowane stają się ładne! Tak tylko się zastanawiam, gdzie on upatrzył te wąsy :D
niedziela, 24 lipca 2011
Fiat 126p
Wehikuł wujka Tomka, który już od kilku miesięcy czekał na chrzest bojowy w wykonaniu Igora. Czyli dokładne sprawdzenie funkcjonalności klaksonu, drzwi i wszelkich dostępnych przycisków. Igor testował i wystawił certyfikat na 5 z plusem! Plus za brudne szyby na których można było paluchem pomazać kółka :D
sobota, 23 lipca 2011
Autociąg
Igor znalazł kilka naklejek z "tatowej" kieszeni i wymyślił autociąg. Początkowo zaczęło się od trzech samochodów...a zakończyło na sporym autociągu do którego Igor wykorzystał wszystkie tatowe naklejki o czym tata dowiedział się po fakcie ;)
Igor bawi się już swoim wynalazkiem drugi dzień i ma zamiar go ulepszyć :D
Igor bawi się już swoim wynalazkiem drugi dzień i ma zamiar go ulepszyć :D
czwartek, 21 lipca 2011
Deszczowo
Ostatnio wyczytałam, że uparciuchy mają bardzo silne poczucie niezależności. Są stanowcze, dociekliwe, zdecydowane i wytrwałe. Niestety są też nieustępliwe i buntownicze. Tak sobie czytałam i czytałam... i wiem już , że Igor jest typowym uparciuchem.
Wczoraj np. wstałam rano i mówię:" Igor jaka brzydka pogoda" on na to "nie brzydka, dużo wody". No tak...deszcz pada od kilku godzin a ja mówię, że jest brzydko ;) Jak tylko wspomniałam, że dziś na dwór nie wyjdziemy, usłyszałam, "sam idę ideideideide sam". W końcu mały uparciuch mnie przekonał, że deszcz wcale nie jest brzydki :D
Wczoraj np. wstałam rano i mówię:" Igor jaka brzydka pogoda" on na to "nie brzydka, dużo wody". No tak...deszcz pada od kilku godzin a ja mówię, że jest brzydko ;) Jak tylko wspomniałam, że dziś na dwór nie wyjdziemy, usłyszałam, "sam idę ideideideide sam". W końcu mały uparciuch mnie przekonał, że deszcz wcale nie jest brzydki :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)